Strony

O mnie

Moje zdjęcie
Z zawodu grafik komputerowy, na studium z rachunkowości a z zamiłowania i zainteresowania ciasta i gotowanie:)

Galaretki W Pomarańczy


    
Przedstawiam wam moje przed wczorajsze 
galaretki w skórce po pomarańczy wyszły fenomenalnie 
i szczerze nie spodziewałam się,
 że takie to jest dobre. 
U mnie w rodzinie "praktykuje" się robienie galaretki w tradycyjnej formie, jednak ta forma chyba najbardziej mi odpowiada:)
Zresztą nie tylko mi, bo skoro tyle osób z mojego otoczenia ją próbowało i im smakowało to chyba musi być coś na rzeczy, nieprawdaż ? :)
Galaretka idealnie wkomponowuje się w delikatnie kwaśny miąższ skórki, gdzie galaretka sama w sobie jest słodka, ale jednak ie do końca.
Szczerze to uwielbiam takie połączenia, ale tylko w deserach, bo jeżeli chodzi o dania i sosy słodko-kwaśne to szczerze nie lubię. 
No ale zobaczymy co dalej wyjdzie w moimi deserkami, 
testujemy i jak coś się pojawi od razu wrzucam na tą stronę :)
Przepis

Składniki:
Kolorowe galaretki w proszku (ilość zależy od was)
Woda gotowana
Kubki 

Przygotowanie:
Pomarańcze myjemy, kroimy wzdłuż na pół. 
Z każdej połówki wydrążamy miąższ i dajemy do wyschnięcia.
Nasze galaretki przygotowujemy według przepisu na opakowaniu.
Najlepiej jest zrobić je w miseczce(każdą osobno) wtedy łatwiej będzie nam mieszać. Nasze wyschnięte połówki pomarańczy tj. skórki, ustawiamy ma kubkach (najlepiej tak by utknęły i nie latały, wtedy nie wyleje się zawartość). Przelewamy łyżką lub chochelką nasze galaretki do samego czubka. 
Gotowe wstawiamy do lodówki na całą noc by stężały.
Na drugi dzień wyciągamy i kroimy( według uznania)
Mi z jednej połówki pomarańczy wychodzą 4 kawałki galaretek.

Polecam :)
Smacznego !
Czytaj dalej...

Eklery Budyniowe z polewą z nutelli



   Dzisiaj jak na tłusty czwartek przystało słodkości -
mianowicie dałam sobie cel upieczenia eklerów :)
Ku mojemu zdziwieniu nie były w cale trudne do zrobienia.
Piekłam je pierwszy raz z ciasta gotowanego z kremem budyniowym i polewą z nutelli. 
Ciasto wyszło pyszniutkie, kruchutkie, mogę śmiało powiedzieć, że wierzch i góra spokojnie można porównać do sklepowych ptysiów czy groszku ptysiowego.
Jeny nie wiem co wam nawet napisać, trzeba zrobić i spróbować, 
aby przekonać się jakie są dobre domowej roboty.
Z podanych składników wychodzi około 25 eklerów średniej wielkości, 
czyli spokojnie można się opchać do syta.
A tak po za tym zjadłam dziś trochę pączków, czyli razem z eklerami chyba pęknę :)
No ale wszystko co dobre własnej roboty takie pyszniutkie.
Tłusty czwartek na 100 %. udany.
Przepis

Składniki ciasta parzonego:
1 szklanka mąki tortowej lub pszennej
4 jajka średniej wielkości
pół kostki margaryny lub masła
1 łyżeczka cukru pudru
łyżeczka proszku do pieczenia

Nadzienie budyniowe:
500 ml mleka
6 łyżek cukru
2 budynie waniliowe lub 3 czubate łyżki mąki pszennej i 3 czubate łyżki maki ziemniaczanej
łyżeczka ekstraktu waniliowego
200 g masła

Polewa:
Kilka łyżek nutelli
100 ml mleka

Przygotowanie ciasta parzonego:
Masło i cukier puder zalewamy 1 szklanką wody, gotujemy, aż tłuszcz się rozpuści.
 Dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i energicznie mieszamy, 
aż powstanie gładka masa. 
Zmniejszamy ogień i podgrzewamy chwile mieszając, 
aż ciasto będzie odchodzić od ścianek garnka.
Kiedy cała masa wystygnie, dodajemy po 1 jajku, miksujemy, 
aż ciasto zacznie lekko odstawać  od naczynia.
Ciastem napełnić rękaw cukierniczy lub szpryce i na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskamy nasze eklery o długości ok 10-15 cm(najlepiej tak by były wyższe ku górze). 
Pieczemy 25-30 min w piekarniku nagrzanym do 180 C. 
Studzimy.

Przygotowanie kremu budyniowego:
300 ml mleka gotujemy z cukrem.
Pozostałe 200 ml mleka mieszamy z mąką pszenną i ziemniaczaną. Wszystko wlewamy do gotującego się mleka i zagotowujemy cały czas, nie przerywając mieszać do zgęstnienia.
Gęsty budyń zostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Miękkie masło ucieramy na puszystą masę. 
Dodajemy po łyżce budyniu i miksujemy aż krem stanie się gładki.

Przygotowanie polewy:
mleko, i nutelle gotujemy do zagotowania. 
Proporcje według uznania, więcej kremu będzie gęstsze, miej kremu będzie rzadsze.

Wystudzone Eklery kroimy wzdłuż dłuższych boków.
Krem nakładamy do szprycy i wyciskamy na dół ciasta , następnie przykrywamy górą. 
Górę polewamy przygotowaną wcześniej polewą.

I gotowe :)
Polecam!
Smacznego








Czytaj dalej...

Kostka z Nutą Cytrynową


                                    
Dzisiaj uraczę was przepyszną kostką cytrynową. 
Zrobione dosłownie przed chwilą, jeszcze w mieszkaniu unosi się zapach cytryny z ciasta. 
Ciasto znalazłam w jakimś przepisie, trochę został zmodyfikowany i o to jest.
 Pyszny, przepyszny. 
Kostka, ma nie tyle co lekko posmak kwaskowaty ale kwaśny od tej cytryny. Polecam, polecam coś pysznego.
Podaje przepis do zrobienia

Składniki:
1 cytryna
200 g mąki tortowa
150 ml oleju 
4 jajka
200 g cukru
sok wyciśnięty z cytryny
skórka otarta z 1 cytryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Do posypania:
gorzkie kakao
cukier puder 

Przygotowanie:
Na samym początku całą cytrynę dokładnie myjemy. 
Ścieramy jej skórkę na drobnych oczkach tarki.  
Wszystkie jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę, następnie dodajemy sok z wyciśniętej cytryny i dalej ucieramy.Po tych czynnościach dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia miksujemy. Następnie dodajemy olej i dalej miksujemy.Na sam koniec wsypujemy skórkę z wcześniej startej cytryny i wszystko dokładnie mieszkamy od dołu ku górze.Foremkę u mnie (35x25cm) natłuszczamy margaryną i posypujemy mąką. 
Przygotowaną masę przekładamy do formy. 
W miedzy czasie nagrzewamy piekarnik do 180 C, 
wkładamy ciasto i pieczemy ok 30 minut, 
ale najlepiej jest wbić patyczek i sprawdzić czy ciasto jest suche.
 U mnie piekło się 25 minut.
Po upieczeniu zostawiamy na parę minut w piekarniku, by nie opadło. 
Gdy już ostygnie, wyciągamy, oprószamy kakao i cukrem pudrem.

Polecam naprawdę wychodzi przepyszne
Smacznego ! :)
Czytaj dalej...

Babka Kakaowa z Cukrem Pudrem


                           
                                     Smak babki z przed dwóch tygodni, jest nieziemski, 
                                           chociaż pewnie nie raz i nie dwa ktoś ją jadł.
 Ja w swojej ocenie powiem tyle, że nie omieszkam jej jeszcze nie powtórzyć bo jest, nie słodka(mało cukru) , puszysta, mięciutka i piękniutka :)
A propos moich zdjęć.
Mam na razie(bo to początek mojej drogi z blogiem) trochę problem z przedstawianiem moich propozycji  kulinarnych, chodzi o kompozycje, itd.  ale mam nadzieje, że z czasem to ogarnę i będzie tylko lepiej :). 
Mimo, że czasem wyglądają jak wyglądają to naprawdę ciasta lub dania, 
które do tej pory wystawiłam smakują bardzo dobrze 
(możecie wierzyć lub nie, ale zawsze można zrobić i się przekonać). 
Dużo przepisów posiadam też w zeszytach przetestowanych , 
jednakże nigdy wcześniej nie myślałam o robieniu im zdjęć, 
ale skoro już taki zamysł jest to postaram się nadrobić :)
A wracając do babki, podam przepis bo może jednak ktoś się skusi.

Składniki:
250 g masła
2 szklanki cukru
½ szklanki zimnej wody
2-3 łyżek kakao 
4 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 szklanki mąki
szczypta soli

Wierzch: 
cukier puder do posypania

Przygotowanie:
Do garnka dodajemy masło, cukier, wodę kakao i wolno podgrzewamy, aż masa się  rozpuści. 
Odstawiamy do przestudzenia. 
Następnie dodajemy po 1 żółtku ciągle mieszając ciasto(nie przerywając), później kolejno dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, wszystko dokładnie mieszamy. 
Na sam koniec ubijamy białka na sztywno ze szczyptą soli(tak by po odwróceniu nic nie wyleciało) i dodajemy je do masy kakaowej, delikatnie mieszając od dołu do góry. 
Wlewamy ciasto do formy wcześniej wysmarowanej masłem i posypanej mąką. 
Piekarnik nagrzewamy do 180 C i pieczemy od 50-60 minut, w zależności od 
piekarnika, najlepiej samemu sprawdzić patyczkiem czy ciasto się nie klei. 
Po tym czasie studzimy, wyciągamy i posypujemy cukrem pudrem.

Polecam polecam, przepyszna :)






Czytaj dalej...

Babka Cytrynowa w Polewie Czekoladowej


   


Dziś uraczę was przepyszną babką z dużą ilością soku z cytryny i polewą czekoladową. Babka w tej wersji idealnie do mnie przemawia. Szczerze powiedziawszy chodziła już za mną jakieś 2 tygodnie i wreszcie zdecydowałam się, że ją upiekę. Wyszła obłędnie, zaraz po upieczeniu połowa została zjedzona, natomiast, na wieczór już nic nie było :) . Nawet rodzinka się załapała, która w tech chwili akurat była u nas w odwiedzinach. Pyszna, pyszna i jeszcze raz pyszna, o kwaskowatym smaku :)
Podaje przepis

Składniki:
150 g masła
200 g cukru
3 jajka
200 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół cytryny

 Polewa:

masło
kakao lub czekolada
mleko

Przygotowanie:

Formę do babki smarujemy margaryną i oprószyć mąką.
Piekarnik lekko nagrzewamy do 170°C. Cytrynę kroimy na pół i wyciskamy z niej sok.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesiewamy przez sito.
Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę.
Dodajemy po jednym jajku, kolejne dodając dopiero wtedy, gdy poprzednie dobrze połączy się z masą. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać mąkę w dwóch częściach.
A dopiero następnie sok.
Wymieszać wszystko do połączenia się składników.
Masę przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika.
Piec przez około 50-60 minut (do suchego patyczka).
Po około 20 minuta naciąć wierzch ciasta i piec dalej.
Babka powinna być złota z wierzchu.
Studzimy wszystko.
Polewe przygotowujemy wg instrukcji, tj. wszystkie składniki zagotowujemy w rondelku do całkowitego rozpuszczenia.
Przestudzone ciasto polewamy polewą i studzimy, na wierzchu możemy oprószyć cukrem pudrem.

POLECAM SMACZNEGO!!

:)

Czytaj dalej...

Tęczowy Kolorowy Biszkopt


            

Niedawno robiony fenomenalny biszkopt tęczowy, lub biszkopt kolorowy. Sama nazwa nie ma znaczenia, jednak każdy po swojemu jakoś tam go nazywa, nawet ja sama osobiście kiedyś trafiłam na nazwę" biszkopt papugi", sprawa indywidualna dla każdego.   
Sam spód" jasny" to biszkopt zwykły bez żadnych dodatków. 
Następnie kolor zielony(można zabarwic szpinakiem, ale ja osobiście nie lubię), to barwnik spożywczy. Kolor żółty to najzwyczajniej w świecie zdrowa przyprawa kurkuma. I na końcu kolor brązowy to zwykłe gorzkie kakao, którego dodajemy tyle ile chcemy. Jak widzicie, wszystkie kolory można czymś zastąpić. Na rynku jest dużo różnych przypraw, które ze spokojem, mogą zabarwic zwykłe ciasto, lub biszkopt. Efekt jest piorunujący, a jeszcze jak znika szybko z talerza to człowiek ma ochotę na zrobienie kolejnego wypieku. Nie chce wam tu pisać ile macie dawać tych barwników, gdyż to kto ile doda jest sprawą indywidualną. Ja lubię mocniejsze wiec dałam dużo, ale ktoś jak lubi delikatniejsze to może dać mało. Przepis na biszkopt przekazany przez moją mamę dla mnie i przez moją babcie dla mojej mamy, od pokoleń fenomenalnie się sprawdza, także zachęcam(nigdy, nie ma zakalca).

Składniki:
4 jajka
1 szklanka cukru
1,5 szkl. mąki pszennej
1 łyżkę mąki ziemniaczanej
1 łyżeczkę proszku do pieczenia
1 cukier wanilinowy
2 budynie śmietankowe
aromat
łyżka octu( zwykłego)
szczypta soli

Do zabarwienia:
kakao
kurkuma
odrobinka barwnika spożywczego

Przygotowanie:
Białka oddzielamy od żółtek. 
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli a na koniec dodajemy szklankę cukru, tak by po odwróceniu nic nie wypadło. W osobnej misce żółtka ucieramy z łyżką stołową wody i octu. Mieszamy do połączenia się składników. Owe żółtka dajemy po łyżce do ubitych białek. Wszystko mieszamy na wolnych obrotach miksera. W osobnym naczyniu przesiewamy obie mąki z proszkiem do pieczenia i budyniami śmietankowymi, mieszamy po połączeniu dajemy do naszych" jajek" po łyżce i mieszamy ręcznie szpatułką od spodu do góry, by nie opadła struktura z jajek( nie używamy na tym etapie miksera). W miedzy czasie smarujemy tortownice margaryną i posypujemy mąką, a piekarnik nastawiamy na temp. 180 C . Gdy wszystko jest gotowe wlewamy do tortownicy. 

↑( ETAP NA GÓRZE - TO PRZEPIS NA BISZKOPT PODSTAWOWY)

Jednak na tym etapie owe ciasto trzeba rozdzielić w 4 różne miski, mniej więcej po równo ( ja używam do tego wagi kuchennej). 
Do jednej dodajemy barwnik spożywczy zielony, do drugiego kurkumę, do trzeciego kakao, a ostatni zostawiamy bez niczego. 
Wszystko przelewamy do wysypanej mąką tortownicy po łyżce każdego z naszych kolorowych składników i robimy tak aż w miskach nic nie zostanie. Biszkopt wkładamy do nagrzanego do 180 C piekarnika i pieczemy od 30 do 40 minut( bez termoobiegu) Zależy tak naprawdę od piekarnika najlepiej sprawdzić patyczkiem
Jak już się upiecze, chwile studzimy przy otwartych drzwiczkach i wyjmujemy na patere. 


Polecam, naprawdę warto ! :)
Smacznego !




Czytaj dalej...

Bułki z mięsem




Bułki z mięsem mielonym i serem żółtym.
 Robione szczerze wam powiem dosyć niedawno. 
Wyszły pysznie. Tak wiem często używam słowa" pysznie" , ale kiedy zaczęłam testować przepisy, piec i gotować to czuje, że robię coś co lubię :). 
Nie raz robię coś w pocie czoła, coś nie wyjdzie, coś się nie uda, życie. 
Chciałabym przez mojego bloga pokazać, że nawet taki zwykły laik jak ja, który całe życie siedział przy rysunkach(malując, szkicując), jako grafik, może wreszcie robić coś innego, bardzo bardzo pysznego:). Chciałabym także pokazać,
 że każdy w każdym wieku może zabrać się za gotowanie czy pieczenie. 
A jak coś wyjdzie to jest taka super satysfakcja, że żadne słowa tego nie opiszą.
 Tak wiec mówię wam próbujcie, próbujcie :)
Teraz parę słów o bułeczkach
Bułeczki na zdjęciu są zwykłymi bułeczkami, kupionymi w super markecie.
Zostały przekrojone na pół i nafaszerowane farszem.
Przekryte wierzchem"kapturkiem" i włożone do piekarnika.
Z pół kg mielonego mięsa wychodzą nafaszerowane 4 bułeczki zwykłe.
Akurat jak ja to mówię po jednym na głowę, bo było nas czworo :)
Przepis

Składniki na farsz:
0,5 kg mięsa mielonego
1 duża lub 2 małe cebule
przyprawy do smaku wg uznania
4 szt bułeczki okrągłe
1 duży pomidor
ser żółty, do posypania

Przygotowanie:
Mięso, pokrojoną cebule i pomidor, smażymy na patelni.
 Z bułeczek odcinamy wierzch, środek dobrze ugniatamy i wkładamy do nich wystudzony farsz z patelni dość ciasno. 
Na wierzchu posypujemy startym żółtym serem.
Przykrywamy górę i wkładamy do piekarnika.
 Zapiekamy w 200 st. około 15-20 min aż ser się rozpuści;) 

SMACZNEGO !!!!!!!
:)




Czytaj dalej...

Mini Pizze


                           
                            

Coś wspaniałego, na tapecie Mini Pizze.
Robiłam je jakoś 2 tyg. temu. Z przepisu na Pizze podstawową.
Wyszło ich 9 sztuk, trochę je zmodyfikowałam, jednak nie żałuje :)
Z tego przepisu wychodziły mi 2 klasycznie duże Pizze na grubym spodzie, jednak modyfikując go i robiąc z tego małe Pizzerinki jestem bardziej zadowolona. 
Nic nie zostało a liczyłam po cichu, że coś sobie zamrożę na zaś,
 by zjeść jak mnie tylko najdzie ochota, no ale cóż bywa i tak :)
Nie omieszkam powtórzyć tego przepisu, gdyż jest sprawdzony, wykonywany przeze mnie z 4 razy i za każdym razem wychodzi tak samo pysznie :)
Podaje przepis:

Składniki:
300 g mąki 
3/4 szklanki wody
20 g świeżych drożdży
szczypta soli
1 łyżeczka cukru
przyprawa do pizzy

Dodatki:
jajka gotowane
kukurydza
czerwona cebula
szynka
przecier pomidorowy
ser tarty

Przygotowanie: 
W ciepłej wodzie rozprowadzamy drożdże z cukrem i 2 łyżkami mąki, zostawiamy na 10 minut. Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól, przyprawę do pizzy, wyrośnięty rozczyn(po 10 min.)
 i wyrabiamy gładkie, nieklejące się do rąk ciasto(w razie klejenia, podsypywać mąką). 
Całość w ciepłe miejsce odstawiamy na godzinę.
Kładziemy na deskę, z ciasta robimy kulki odstawiamy i rozwałkowujemy. 
Z ciasta formujemy 9 płaskich placuszków(nie za cienkie nie za grube).
Układamy na blaszy wyłożonej folią aluminiową.

Koncentrat pomidorowy mieszamy z przyprawą do pizzy.
Każdy smarujemy łyżką (naszego) sosu, układamy "nasze" ulubione dodatki, posypujemy z wierzchu serem i cebulą i pieczemy w 220 C około 15 minut.

Wychodzą przepyszne 
Smacznego!
Czytaj dalej...

Omlety zawijane w mortadeli


Jak wspominałam we wcześniejszym poście, będę wplątywać dania obiadowe.
Pomysł na omlety wziął się w sumie znikąd. 
Od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie omlety, naleśniki itp. 
Tydzień temu, gdy byłam u chłopaka postanowiłam, że zrobię mu miłą nispodzianke. 
Jako, że miałam właśnie ochotę na owe omlety, postanowiłam, że trochę poeksperymentuje. 
Początkowo omlety i mortadela miały wyglądać jak hamburger, ale, że brak warzyw w domu, zmusił mnie do przekształcenia przepisu.
Widok niesamowity, zapach i smak mega mega zarąbisty. 
Zniknął w przeciągu pół godziny, i to nawet nie przeze mnie tylko przez mojego chłopaka, był zarąbiście zachwycony.
Przepis na omlety standardowy, oczywiście bez dodatku mleka i cukru.
Mortadela smażona na oleju z dodatkiem czosnku i przyprawy maggi.
Przepis

 Składniki na omlet:
3 jajka
pół szklanki mąki
szczypta cukru
łyżka wody



Przygotowanie:

Rozdzielić białka od żółtek
Ubijamy na sztywno białka.
Żółtka mieszamy ze szczyptą cukru i robimy tzw. Kogel-mogel
Łączymy to i dodajemy pół szklanki przesianej mąki i łyżkę wody 
(wersja bez mleka)
Mieszamy wszystko i smażymy na oleju, lub maśle.

Mortadela:
Przepisu na mortadele nie będę pisać, bo można ją kupić w sklepie. Przygotowanie jej jest banalnie proste.
Mortadele kroimy w plasterki i smażymy na oleju z czosnkiem i maggi.

Przygotowanie całości:
Przed złożeniem wszystkiego nie zapomnieć, by wszystko położyć na ręcznik papierowy, by nie było zbyt tłuste( ręcznik papierowy wchłonie tłuszcz). Gotowy omlet kładziemy na talerz i na niego układamy plaster mortadeli. Wszystko zawijamy na pół i odkładamy. 
Tak robimy aż wszystkie składniki się skończą. 
Wszystko szczelnie obok siebie układamy i dla wzmocnienia nabijamy po całej długości na patyczki od szaszłyków(ja użyłam 2 sztuk). 
Wszystko polewamy ketchupem i gotowe :)
Jest mega mega pyszne, sycące, a co najważniejsze szybkie w zrobieniu.
Polecam i smacznego !

Czytaj dalej...

Komentarze

. © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka