Strony

O mnie

Moje zdjęcie
Z zawodu grafik komputerowy, na studium z rachunkowości a z zamiłowania i zainteresowania ciasta i gotowanie:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodkości Bez Pieczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodkości Bez Pieczenia. Pokaż wszystkie posty

Ciepłe Lody

                

Przedstawiam Ciepłe Lody domowej roboty. 
Smakują dokładnie tak samo jak kupne w wafelku, a co najważniejsze bez chemii.
Przygotowanie ich jest banalnie proste.
Moja wersja jest w filiżankach, jednak możecie taką samą przygotować również w wafelkach.
Wszystko zależy od waszej kreatywności i chęci.
Przepis dla łasuchów :)

Składniki na lody:
3 duże białka
1 i 3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka aromatu lub soku ze świeżych wyciśniętych owoców, typu cytryna, pomarańcza itp.
1/4 szklanki wody

Składniki na polewę czekoladową:
240 g gorzkiej czekolady
2 łyżki oleju 

Przygotowanie:
Białka, cukier, i wodę umieszczamy w szklanej lub metalowej misce(u mnie metalowa). 
Ubijamy to wszystko mikserem przez około 1 minutę (końcówkami do ubijania białek). 
W garnuszku zagotowujemy niewielką ilość wody, a nad nim kładziemy miskę z białkami 
(miska nie powinna dotykać powierzchni wody). 
Gdy woda w garnuszku paruje, w misce ubijamy ciągle nasze białka z cukrem, przez równe 12 minut. Ubijane białka przez równe 12 minut w kąpieli wodnej, muszą mieć temperaturę 70 stopni . 
Białka będą z każdą minutą ubijania robiły się coraz bardziej gęste.
Na sam koniec wmiksować ekstrakt.
Lody umieścić w filiżankach, lub w waflach (wyciskać przez rękaw cukierniczy)
Gdy ostygną wstawić gotowe lody do lodówki.

Przygotowanie polewy:
Czekoladę razem z olejem umieścić w kąpieli wodnej i roztopić. 
Przelać do wysokiego kubka, pozostawić na 15 minut, by przestygła.

Po tym czasie wyjąć ciepłe lody z lodówki. 
I polać nasze lody gorzką polewą.
Ponownie wkładamy do lodówki na parę godzin, najlepiej na noc.




Czytaj dalej...

Krówki Ciągutki


Przedstawiam Wam moje krówki ciągutki idealne do żucia domowej roboty.
Pierwszej wersji lepiej nie wystawiam, bo wyszła trochę twarda,
ale podejście drugie zamieszczone na zdjęciu.
Przepis wzięty z programu "Wiem Co Jem"
Myślałam, że wyjdzie chrupiące ale ta wersja też mi w zupełności odpowiada.
Musze chyba zainwestować w takie mini foremki, 
bo to było robione na szklanej dużej formie i miałam problem z ich wyjęciem i pokrojeniem.
Trzeba będzie z czasem coś ogarnąć, bo nie omieszkam ich nie powtórzyć.
Przepis:  

Składniki:

2 szklanki cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego 
2 szklanki mleka
pół kostki masła (100 g)


Przygotowanie:
Wszystkie składniki wkładamy do garnka, całość gotujemy ok 50-60 minut na średniej temperaturze, 
cały czas mieszając tak żeby masa się nie przypaliła.
Gdy masa zacznie gęstnieć i nabierać koloru toffi, zwiększamy temperaturę, nie przerywamy mieszania,
gdy masa stanie się kleista i ciężko będzie spływać z łyżki, wyłączamy gaz. 
Całość przekładamy do naczynia (u mnie okrągła szklana forma średnica 27 cm)
wysmarowanego olejem, zostawiamy do zastygnięcia
(najlepiej włożyć do lodówki na noc).
Następnie kroimy, gdy zgęstnieje i jest już zimna, najlepiej drugiego dnia.


Polecam wychodzą pyszne :)

Czytaj dalej...

Ptasie Mleczko


Ptasie Mleczko domowej roboty.
Nie słodkie, kruchutkie idealne do kawy i na deser.
Typowa pianka na biszkoptach zanurzonych w galaretce, by poczuły ten smak pianki.
Nie omieszkam jeszcze się pokusić je zrobić, tak myślę.
Przepis:

Składniki:
3 galaretko truskawkowe
puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
1 op okrągłych biszkoptów

Przygotowanie:
2 opakowania galaretek zalewamy pół litrami wrzątku.
Mieszamy, aż do rozpuszczenia i dajemy do ostygnięcia.
Mleko skondensowane dobrze schłodzone miksujemy na najwyższych obrotach miksera do puszystej piany, powoli partiami dodajemy naszą lekko stężałą galaretkę.
1 osobne opakowanie galaretki rozrabiamy w miseczce i dajemy do ostygnięcia, jak już ostygnie maczamy nasze biszkopty i układamy na sam spód blachy. 
Resztę galaretki która została wkładamy do lodówki by całkowicie stężała.
Naszą gotową piane, wylewamy na biszkopty. 
Stężałą wcześniej galaretkę kroimy na kawałki i posypujemy naszą piankę. 
Dajemy na całą noc do lodówki. 
U mnie była blacha 25x35 cm. 

Polecam
Smacznego :)

Czytaj dalej...

Baton Mulatek


  
Drugi deserek to batoniki mulatki. Znalazłam przepis na YouTube na kanale: "5 sposobów na", a swoją drogą bardzo fajne pomysły polecam obejrzeć :) Na początku trochę nie wierzyłam w swoje umiejętności. Jak wrzuciłam całą margarynę i resztę sypkich składników, jak wszystko podczas miksowania buchnęło mi w twarz normalnie czarna magia. Szczerze się wkurzyłam i na początku nawet myślałam, by dodać trochę mleka, jednak z czasem gdy wszystko ładnie się wyrabiało robiła się prawdziwa masa kakaowa. Wszystko idealnie się rozsmarowało na wafelkach. Później tylko polewa w której obtoczyłam moje batoniki i gicior skończone. Choć pomijam fakt, iż polewy zabrakło i musiałam dorobić jeszcze trochę i później jeszcze trochę i tak w kółko :) A tak na serio to tylko 2 razy dorabiałam, i dlatego wyszło w dwóch kolorach. Smakują lepiej niż wyglądają, są obłędnie dobre i pyszne. Podaje przepis;

Składniki:
1 kostka margaryny
3 łyżki kakao
1 szklankę cukru pudru
1 opakowanie suchych wafli
polewa (kupna bądź zrobiona samodzielnie)

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wsypujemy do miski. Całość dokładnie mieszamy na wolnych obrotach miksera. Gotową masę przekładamy na suche wafle. Tutaj jako polewę możemy użyć, gotowej polewy, samodzielnie zrobionej, lub całą tabliczkę czekolady topimy nad kąpielą wodną. Ja zrobiłam polewę samemu czyli: 50g margaryny+2 łyżki cukru+2 łyżki kakao -> wszystko roztapiamy w rondelku do zagotowania . W gotowej polewie obtaczamy nasze wafelki i przekładamy na kratkę z piekarnika. Czekamy jak wystygną i wszamamy , bo są przepyszne.
Polecam
Smacznego!
Czytaj dalej...

Torcik Pischingera




Dziś na tapecie 2 deserki, jeżeli można to tak nazwać. Pierwszy przedstawię teraz, natomiast drugi w drugim poście. W sumie nie wiem jak to przedstawić konkretnie, ciasto, wafelki, deser, w sumie obojętnie jak to nazwać jest słodkie i obłędnie przepyszne. Owe torciki powtarzają się u mnie w domku już enty raz, ciągle z takiego samego przepisu (i w sumie nawet nie wiem skąd go wzięłam). Sam przepis na internecie , gdzie bym nie patrzyła jest bez tego mleka w proszku, a wydaje mi się, że to ono dopełnia cały smak Pischingerków :) Nie wiem, jak nawet to opisać, masa słodko chropowata, od tego właśnie mleka w proszku, przekładana na zwykłe suche wafelki. Co prawda już paru osobom obiecałam ten przepis ( i zapomniałam ), więc jeżeli już zaglądną tutaj i skorzystają z tego przepisu może będzie smakować tak samo jak dla mnie i osób w moim otoczeniu. Tutaj przepis:

Składniki :
1/2 szklanki mleka
1 szklanka cukru (dałam pół szklanki)
170 g margaryny
3 łyżki kakao
2 szklanki mleka w proszku
1 łyżka cukru wanilinowego
1 paczka wafli tortowych

Przygotowanie:
Margarynę, mleko,cukier, kakao i cukier wanilinowy doprowadzamy do wrzenia w rondelku. Wygodnie będzie mieszać masę w szerokim rondelku. Gdy zacznie wrzeć i wszystko się roztopi zdejmujemy rondelek z ognia i UWAGA -> jednym szybkim ruchem wsypujemy mleko w proszku i i intensywnie mieszamy, aż masa połączy się, będzie gładka i jednolita. Jeszcze gorącą masę rozsmarowujemy na waflach i składamy jak tort od dołu do góry (tworząc warstwa po warstwie). Poskładane wafle przykrywamy deską do krojenia i obciążamy do wystygnięcia. Po tych czynnościach wafle kroimy na dowolnej wielkości kawałki.
Z czysty sumieniem polecam polecam :)
Smacznego!

Czytaj dalej...

RAFAELLO BEZ PIECZENIA

   



Dzisiaj Na początku mojego bloga przepyszne Rafaello. Przepis usłyszany gdzieś z telewizji, trochę go zmodyfikowałam i oto zostało zrobione. O dziwo wyszło całkiem inaczej niż zamierzałam z oczywiście dobrym tego skutkiem. Rafaello samo w sobie powinno być słodkie z migdałem ( taka jest wersja sklepowa). Ta wersja jest na cytrynowych , prawdziwie cytrynowych galaretkach z nutą soku z cytryny oczywiście w porównaniu z biszkoptem nasączonym w herbacie równie cytrynowej wyszło fenomenalnie. Nie było słodkie lekko kwaskowate, w taki sposób, iż wszystko idealnie ze sobą współgrało. Przepis oczywiście robiony pierwszy raz , sądzę a nawet jestem pewna że zrobię go jeszcze nie raz gdyż na 3 dzień od zrobienia poszedł migiem z blachy. Rodzinka zachwycona, chłopak także wiec czegóż mogę więcej pragnąc :)

Składniki:
2 tabliczki - białej czekolady ( użyłam najzwyklejszej)
2 galaretki cytrynowe + kilka kropel (soku z cytryny)
200 g - wiórek kokosowych
500 ml - śmietany kremówki 30% ( u mnie było 600 ml )
2 paczki - biszkoptów podłużnych
herbata cytrynowa do nasączenia biszkoptów

Przygotowanie:
W misce rozpuszczamy galaretki z 2 szklankami gorącej wody. 2 tabliczki czekolady łamiemy na kawałki, wrzucamy do galaretki, mieszamy aż się rozpuści, odstawiamy do wystudzenia.Gdyby w razie nie rozpuściło się do końca wtedy na gazie w garnku gotujemy gorącą wodę i robimy kąpiel wodną dla białej czekolady. Po kąpieli wodnej umieszczamy galaretkę do zlewu z zimną wodą by na wpół stężała.Śmietanę 30% miksujemy i porcjami dodajemy do wpół na pół tężejącej galaretki. Na samym końcu wsypujemy wiórki kokosowe do środka (część zostawiamy do dekoracji).
Dno dużej prostokątnej blachy ( u mnie 25x35cm )wykładamy biszkoptami nasączonymi w herbacie cytrynowej (wersja bezalkoholowa) lub malibu (wersja alkoholowa). Wlewamy masę na biszkopty i posypujemy wiórkami, lub ewentualnie migdałami.
Chłodzimy w lodówce przez około 2 godziny.



Bardzo Bardzo Polecam :)
Smacznego !

Czytaj dalej...

Komentarze

. © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka